Najnowsze

Polskie wino

Urzekające polskie winnice

Butelka rzadkiego szampana z 1874 roku sprzedana za rekordową sumę.

Korek, zakrętka czy kapsel?

Johnnie Walker Blue Label to whisky otoczona wieloma legendami. Osoby zaznajomione z tą szkocką whisky zastanawiają się, czy jest ona warta swojej ceny, biorąc pod uwagę, że jest to blend, a nie prestiżowy single malt. Dziś przeprowadzimy wieczór degustacji tej whisky z portfolio Jasia Wędrowca.

Degustację whisky Johnnie Walker Blue Label wraz z komentarzem. Biorąc pod uwagę fakt, że Johnnie Walker Blue Label jest pozycjonowana jako whisky „na specjalne okazje” pomyślałam sobie, że postawię na strój wieczorowy!
Johnnie Walker Blue Label to topowa etykieta w portfolio whisky Johnnie Walker, wprowadzona w 1992 roku. Jest to blend z segmentu ultra premium, stworzony przez Master Blendera marki – Jima Beveridge, mający na celu odtworzenie punktu blendów whisky szkockiej z XIX wieku.
Producent deklaruje, że w składzie Johnnie Walker Blue Label dostarcza whisky z czterech zakątków Szkocji. Jej klejnotami w koronie są trzy whisky Single Malt: Royal Lochnagar z gór, Benrinnes ze Speyside i Caol Ila z Isle of Islay. Najstarsze składniki musiały dojrzewać w beczkach przez ponad 60 lat, stąd bywa tez nazywana The Oldest. Niestety pełna lista nie jest publiczna. Prawdopodobnie nie jest też stała gdyż celem kupażu jest osiąganie tego samego profilu smakowego różnymi drogami.
Blue Label to whisky mieszana, która butelkowana jest jako NAS (ang. no age statement), co oznacza, że whisky ta nie ma wieku. Zgodnie z przepisami, destylat zbożowy musi mieć 3 lata, aby móc nazwać się whisky. Oczywiście w wypadku Johnnie Walker Blue Label oczekiwania są znacznie wyższe – w końcu to kosztowny blend premium. Oficjalna komunikacja marki na temat wieku Blue Label milczy, jednak w środowisku krążą plotki, że zawiera ona domieszkę whisky w wieku 40 lat, choć ilość tej whisky nie jest zdefiniowana. Wiek destylatów whisky zbożowej (ang. grain whisky) i słodowej (ang. malt whisky) w Johnnie Walker Blue Label to 20-35 lat.

Zapach: dużo słodyczy. Dojrzałe brzoskwinie, szałwia, mech, tymianek, syrop klonowy, toffi, odrobina soli i bryzy morskiej, karmel, wanilia, słonina, rodzynki, suszona żurawina, earl grey, musli, płatki owsiane. Alkohol nieźle ukryty. Czuć, że to blend, ale aromat całkiem przyjemny. Mimo braku deklaracji wieku, czuć, że whisky jest dojrzała.
Smak: delikatny, nieco wodnisty. Pojawia się delikatny akcent dymu. Karmel, wata cukrowa, dojrzałe śliwki węgierki, chipsy bananowe, figi, suszone morele, niedojrzałe gruszki. Nie wiem, czym tu się zachwycać. Brakuje intensywności, brakuje kilku dodatkowych procentów, brakuje… wszystkiego.
Finisz: masło, bita śmietana, karmel, wanilia, drewno, brzoskwinie, czarny pieprz, miód. Średniodługi.
Balans: dużo można by pisać o tej whisky. Piękna butelka, legendarna marka, dobry wybór na prezent… niestety, nie ma co pisać na temat wrażeń. Naprawdę bardzo się starałam doszukać się w niej „tego czegoś”. Nie znalazłam. Gładko wchodzi i nie odrzuca.
Cena: Blue Label – karta produktowa
Jeśli marka Johnnie Walker budzi Wasze zainteresowanie, koniecznie zapoznajcie się także z materiałem, w którym omawiam wszystkie kolory etykiet – te standardowe i nie tylko!
Artykuł: Kolory etykiet Johnnie Walker.